przez morrum » 11 lip 2011, o 21:25
Mam kilka Soft 4 play'ów. Na bużańskich i wiślanych starorzeczach spisują się nieźle, zwłaszcza na płyciznach, na okonie i szczupaki (najmniejszy z dostępnych rozmiarów). Większość z używanych przeze mnie modeli, to wersje z uzbrojeniem (ukształtowany specjalnie drut i kotwiczka Ownera ) ale z dołożonym przeze mnie obciążeniem w postaci ołowianej taśmy nawiniętej na drut w brzuszku przynęty i ściśniętej boko-bocznie, by choć częściowo wpasowała się w brzuszną kieszonkę gumki. Raz, że takie coś leci zdecydowanie dalej, dwa, że pracuje nieco głębiej i trzy, że podczas prowadzenia co prawda jej praca jest mniej wyraźna, zwłaszcza przy powolnym prowadzeniu, ale za to przynęta nie ma tendencji do kładzenia się na boku, co często ma miejsce przy łowieniu tą gumą bez obciążenia. Łowiłem również Softami zbrojonymi "bezzaczepowo" w pojedynczy hak, ale ten sposób zdecydowanie nie przypadł do gustu rybom i przez to mnie, choć praca wabika wydawała się poprawna.
Co do trwałości - niestety, wystarczy jeden pechowo zacięty szczupak i podczas holu możemy stracić gumę - co mi się z resztą przytrafiło. Generalnie urzeka mnie praca gumek tego typu (Soft 4 play-ProLogic, Javallon - Imakatsu, Shogun -Dragona -identyczny praktycznie z Imakatsu, podobnie jak jeszcze inna "podróbka" rodem ze Stanów, której nazwy nie pamiętam, oraz chociażby Skater - DAM'a) lecz ich cena, szczególnie oryginalnych Javallonów w połączeniu z ich stosunkowo małą trwałością i ograniczonym polem zastosowania niestety odstrasza.
Sumy, sandacze, bolenie, klenie, jazie... Wisła i gdzieś tam ja
