WITOJCIE!
No szczerze powiem i z tego co piszesz to faktycznie dziwna sytuacja,gdyż łowię na federy od kilkunastu lat i nawet łowiąc na dołkach po kilkanaście metrów rzadko zdarzało mi się używać 40g obciążenia,a nie miałem nigdy takich problemów.Co innego jest z wodami płynącymi,bo tam wiadomo główny wpływ na obciążenie ma uciąg,ale na wodach stojących to naprawdę dziwne.

Tak jak przedmówca pisał, musiałbym sam obstukać temat na tej miejscówce.

Jedyne co mogę poradzić,to spróbuj od razu po zarzuceniu zestawu zamknąć kabłąk kołowrotka i kilkoma szybkimi ruchami napiąć i zatopić żyłkę i ponownie otworzyć kabłąk by koszyk opadł do dna jednocześnie delikatnie przytrzymując szpulę palcami,tak aby wysnuwana żyłka była kontrolowana ,gdyż często się zdarza,że wiatr wybiera żyłkę i ponowne jej napięcie jest długotrwałe i uciążliwe,już po opadnięciu zestawu na dno. Atak długie naciąganie zestawu powoduje opróżnienie koszyka zanim ustawimy zestaw w miejscu właściwym.Innym czynnikiem na który powinieneś zwrócić uwagę,bo i taka sytuacja może być,że na tym zbiorniku jest uciąg wody zaraz przy dnie i to jest najbardziej prawdopodobne.

Gdybyś miał jeszcze pytania pisz na priv!!!

Pozdrawiam!
