Tak, lukris = mapso

Pod szczupaka tak w skrócie: na płycizny Mepps Lusox i Aglia Winner, Dragon Veltica Light i mój killer, nie robiony już chyba Demon reklamowany kiedyś przez Kolendowicza. Na średnie wody Veltici i AG z Dragona, Mepps Aglia i Comet, DAM Effzett oraz "dzwonki" Blue Foxa, na wody głębsze i z uciągiem z propozycji Dragona Carina i Tiger, Jaxona Zephyr i Wolf oraz longi Adama Kaczmarka. Rozmiary "szczupakowe" czyli między 3 a 5.
Na okonia w sumie to samo ... bo to sprawdzone modele, które pracują dobrze niezależnie od warunków, lecz w mniejszych rozmiarach, ot 1-3.
Wirki są dobre, ale kotwice różnej jakości jak już wspominał Gooral, więc nie będę jakoś szczególnie polecał mimo atrakcyjnej ceny. Również tak nie lubiany przeze mnie Jaxon ma w swojej ofercie dobre blaszki w serii Holo Select (Zephyr, Garon -ten dla łososiowców, Fenix, Zebra, Wolf, Kliper, Holley - ten w kolorze "H" świetnie się sprawował na szczupakach, Classic, Trophy i Esox) oraz "Hiszpanki", reszta ich obrotówek to niestety dalekowschodnia tandeta.
Moim absolutnym killerem na okonie od końca ubiegłego wieku (jakieś 15 sezonów) jest DAM Effzett w kolorze reflex srebrnym ( "holograficzna" folia odblaskowa) w rozmiarze 1 (nie 0 ani 2 lecz 1!) z czerwonym chwostem z wiskozy na kotwiczce. Złowiłem na to naprawdę mnóstwo okoni od 10 do 30cm. - tak, wiem, że nie za duże, ale mówię o Polsce, a tu zazwyczaj okoń 30cm. to już wyczyn

, tym bardziej, że połowy były powtarzalne a nie przypadkowe. Na większe błystki też oczywiście biorą, ale ta "jedyneczka" ma coś w sobie i działa chyba wszędzie. Oczywiście szczupaki też ją czasem zagryzały, nie za duże, bo tak do 70cm góra, choć kilku sztuk, które wzięły mi wiosną na starorzeczu Bugu nie dałem rady wyholować na małej kotwiczce (oceniam je na około 90-100cm.) a i na wiślanych starorzeczach jeden z moich "damików" miał bliskie spotkanie ze zdecydowanie za dużym na możliwości sprzętu sumem

A skoro jesteśmy przy chwostach - przy ogromnej większości moich wirówek na okonie i szczupaki robię na kotwicach chwosty z wiskozy lub z marabuta, czerwone. Zakrywanie przez nie kotwicy wsadziłbym między bajki, ale naprawdę poprawiają skuteczność obrotówek. Czerwona rurka igelitowa na trzonku kotwiczki jest okej, ale chwost bije ją na głowę, często dzięki kawałkowi czerwonej wełenki zapomnianej w czeluściach plecaka i znalezionej w desperacji ratowałem wynik na zawodach a nawet je wygrywałem kusząc okonie i szczupaki, które wcześniej nie brały mimo ostrego biczowania wody tymi samymi blaszkami, ale bez dodatku na kotwicy wirówki. Polecam szczerze spróbować i samemu się przekonać.
Na końcu wspomniałeś o katalogu Dragona. Oto moje opinie z pierwszej ręki
"Orion" - typowa blaszka z lekkim korpusem i główką z przodu, nieco inna akcja niż klasyczny Lusox i jego podróbki, znośna ale i bez rewelacji.
"Veltica" - udana podróbka "Veltic'a" francuskiego Rublexa, korpus cięższy niż w klasycznych błystkach, rozmiar nieco większy niż sugeruje numeracja, dobra na nizinne rzeki i głębsze wody stojące.
"Veltica Light" - od zwykłej różni się tylko korpusem, który jest lekki (z mosiężnego drutu) oraz czerwonym chwostem (nie trzeba robić samemu

) doskonała na wiosenne płycizny tak na okonie jak i szczupaki.
"Cobra" - strasznie przeciążony "Long", chodzi chyba tylko prowadzona pod prąd, świetna na zimowo-wiosenne trocie na duże pomorskie rzeki trociowe (Parsęta) ewentualnie jako dalekosiężna obrotówka na bolenie. Przez swoją masę schodzi bardzo głęboko i pracuje kiepsko, więc jej zastosowanie jest ograniczone.
"Tiger" - Ciężki "Long", dobry na wolniejsze rzeki, również w mniejszych rozmiarach na okonie z głębszych wód stojących, niestety trafiałem egzemplarze, które pracowały opornie. Dobra na małe rzeki trociowe jak Łeba.
"Carina" - Przeciążona i dość szeroka, dobra na okonie z rzek i szczupaki z głębszych miejsc, w przeciwieństwie do powyższych kręci się dobrze już przy wolnym prowadzeniu, choć czasem trzeba dać jej "kopa" przy ruszaniu z dna żeby zaczęła pracować. Lotna jak diabli

"Viper" - Dość ciężki "Long", lżejszy od "Tigera" dobry na okonie i pstrągi.
"CM i AG Classic" - klasyczne Comety i Aglie, sprawdzone i łowne, nic dodać nic ująć, klasyka jak sama nazwa wskazuje, choć wolałbym, by w konstrukcji na osi był jeszcze klasyczny "grzybek" między koralikami, ot przyzwyczajenie.
Kiedyś były jeszcze całkiem fajne szczupakowe "Corony", idealne na płytkie łowiska wysmukłe "Nymphy" z korpusami z drutu, Ciężkie "Trolle" z potężną rotacją paletki oraz podobne do Trolli "Cary" - świetne na leniwie płynące nizinne rzeki średniej wielkości

A że wszystko to wychodzi/(ło) od braci Tyszkiewiczów (wytwórnia HRT) to o jakość można się nie martwić
