Translate the forum:

{ EXIT } Przeglądasz forum jako gość! Zarejestruj, aby uzyskać pełny dostęp do forum ForumFishmaniak.pl.

Sekwańskie sumy, moje początki.

z Polski i Świata

Sekwańskie sumy, moje początki.

Postprzez Avallone » 30 sty 2011, o 22:16

Ten króciutki artykuł napisałem na prośbę na inną stronę i dotyczy on tylko moich początków z sumowaniem niemniej jednak nie zaszkodzi jak damy go i tu. Komu wadzi że jest na paru stronach niech nie czyta ;)
Tak to właśnie się wszystko u mnie zaczęło ;)

Witam wszystkich.
Moja historia z wędkarstwem zaczęła się dawno temu kiedy byłem jeszcze małym dzieckiem.
Były to czasy kiedy bambus który dostałem w spadku po wujku (nawet nie pamiętam czy był on od wujka) był szczytem moich marzeń.
Największe moje okazy w tamtych czasach to kilogramowe leszcze lecz nie o nich chcę mówić ani też o przerwie w wędkowaniu podczas okresu dojrzewania a o samych sumach i tu historia zaczęła znów się toczyć po powrocie do Francji.
Zatem do rzeczy.
Pierwszy raz wyjechałem do Francji w 2000r i mimo iż byłem tu przez 19 miesięcy to brak czasu nie pozwolił na wędkowanie mimo iż tęsknota za tym była, za każdym przypadkowym spotkaniem z Sekwaną coraz większa.
Dopiero po powrocie do Polski kiedy to idąc za głosem serca zamiast wrócić na rodzinne Kaszuby przyjechałem na Podkarpacie i od nowa pokochałem wędkarstwo a to za sprawą pięknego Sanu.
Głos serca jak to w życiu bywa przestał być głosem serca ale miłość do pasji wędkarskiej tym razem przetrwała.
To tutaj kupiłem pierwszą w życiu wędkę stając się pośmiewiskiem całej wsi jako gołodupiec kupujący sobie wędzisko za całą wypłatę. Byłem wręcz dla wszystkich ufoludkiem bo ktoś wydający 300zł na wędzisko z kołowrotkiem musi być nienormalny.
Jak już wspomniałem głos serca zanikł więc z nad Sanu wyprowadziłem się w rodzinne strony z nową wybranka czyli do Gdańska a wkrótce potem razem wyjechaliśmy w 2006r do Paryża.
Tutaj zamierzałem przetestować 2 niedługo przed wyjazdem kupione feedery i ochoczo tuż po przyjeździe zabrałem się do tego poznając okazyjnie kilku wędkarzy.
Już na pierwszej zasiadce byłem świadkiem złowienia 3kg suma i choć teraz dla mnie to narybek już wtedy spodobało mi się przyglądanie jak pięknie gnie się delikatna wędeczka.
Widziałem też rasowych karpiarzy na zasiadce i tak mnie urzekli że sam postanowiłem wzmocnić mój osprzęt i jego braki i zacząć poławiać karpia.
Tak się właśnie zaczęło moje karpiowanie a właściwie moje sumowanie gdyż jak na złość na moich zasiadkach karpiowych trwających po 3 dni rzadko trafiał się karp a znacznie częściej małe sumiki do 10kg.
To właśnie te małe sumiki pobudzały wyobraźnię a właściwie ich starsze rodzeństwo, wujostwo i dziadkowie bo skoro są małe które i tak dla mnie były pięknymi okazami ryby to na pewno są też i te większe które również idzie łowić :)
Łowienie karpia szło mi bardzo przeciętnie i o ile udawało mi się złowić nawet 6kg karpiki o tyle coraz częściej zaczynałem na moje zestawy karpiowe zakładać przynęty żywe czyli przynęty skierowane na suma.
Któregoś razu po kilku miesiącach łowienia wybrałem się z kolegą na Pont De Sevres gdzie znajomi Polacy chwalili się już złowieniem kilku sumów do 12kg.
Na sam początek założyłem ser bo to najlepsza przynęta na brzanę i zarzuciłem jak najdalej szło. Po kilku godzinach przepiękny odjazd zakomunikował branie i kilka minut później na brzegu wylądowała dorodna 74cm brzana.

Obrazek

Pół godziny później udało się złowić węgorza. Gdzieś tam słyszałem o tym że węgorz jest niezłą przynętą na suma więc nie zastanawiając się nad niczym pociąłem go na części i wyrzuciłem jedną na haczyku karpiowym w rozmiarze 2, plecionce 0.35mm 21kg i karpiówce 3.5lbs kupionej na ta okazję znów jak najdalej szło.
Pół godziny później świst kołowrotka drugi raz już tego dnia zakomunikował przepiękne branie. Podpórka wystrugana naprędce z okolicznych krzaków pękła w chwili gdy podleciałem do wędki. Zacięcie i nagle wszystko zawirowało bo opór był niesamowity a w dodatku w przeciwieństwie do zaczepu wykazywał oznaki życia.
Walkę długo by opisywać a i szczęścia po doholowaniu do brzegu było co nie miara jednakże finałem był nie tylko największy okaz ryby którą złowiłem a która mierzyła 149cm i miała 23.5kg, ale też całkowite zarażenie się pasją którą sam sobie nazwałem sumowaniem ;)


Obrazek

Wszystko to dopełnił jakiś czas później drugi sum wyciągnięty na federka Mikado Ultraviolet 3.9m 90gr i taki sam osprzęt karpiowy. Miał on 19kg i od tych 2 sumów zaczęła się moja przygoda z sumami.

Obrazek

Miesiąc później świadomie złowiłem pierwszą konkretną kijankę

Obrazek

Oczywiście daleko posunąłem się pod względem technik połowu jak i również materiałów do tego używanych jednakże polowania na suma pomimo kilkudziesięciu pięknych okazów na koncie cały czas się uczę i pewnie do końca życia będę się uczył.
Tym się różnie od tych co miesiącami nie mogą żadnego złowić że nigdy nawet po miesiącach bez brań nie zniechęcam się i cały czas szukam nowych rozwiązań.
Marzeń mam wiele choć niektóre już się spełniły.
Na samej Sekwanie co prawda sumy nie żyją od zawsze jak w Polsce ale od końca lat 80-tych więc niektóre marzenia będą musiały poczekać ale ze względu na dobre warunki rozwojowe liczę że stanie się to w miarę szybko:)
Szykuję się też do wyjazdu na deltę Rodanu gdzie warunki rozwojowe są tak dobre iż można nazwać południe Francji naszym małym Ebro i z tą wyprawą też wiążę wielkie nadzieje.

Za jakiś czas część druga w której opisze samo poławianie suma, techniki i wszystko z tym związane a na początek kilka ciekawszych zdjęć z ostatniego tylko sezonu ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wszystkim uganiającym się za tym pięknym stworzeniem życzę połamania kija

Avatar użytkownika
Avallone
Ukleja
 
Posty: 14
Wiek: 33
Dołączył(a): 1 sty 2011, o 14:42
Kasa: 0.00
Lokalizacja: Paryż
płeć: męźczyzna
Gadu-Gadu: 4486669
Miejscowość: Paryż
Level: 2
HP: 0 / 30
0 / 30
MP: 14 / 14
14 / 14
EXP: 14 / 18
14 / 18

Re: Sekwańskie sumy, moje początki.

Postprzez Mr Tench » 30 sty 2011, o 23:57

No stary.... to zdjecie z 3 wasaczami :!: :!: :!: cos wspanialego... :shock:
Brak slów.........
Pozdrawiam Michal
Don't forget to put fish back to the water - make a good sport
www.fishinginireland.info
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Mr Tench
Karp
 
Posty: 480
Dołączył(a): 7 sie 2010, o 09:46
Kasa: 92,129.00
Bank: 0.00
Medale: 1
Pomoc w klubie (1)
płeć: męźczyzna
Gadu-Gadu: 0
Miejscowość: Cavan
Level: 20
HP: 62 / 893
62 / 893
MP: 426 / 426
426 / 426
EXP: 480 / 518
480 / 518

Re: Sekwańskie sumy, moje początki.

Postprzez maro60 » 31 sty 2011, o 02:21

.....no i cóz na takie... dictum .....odpisac , no troche przytkało ,ekstra opis ,no i zdjecia równiez .....na starszych jak widac tak widac no ale coz tu komentowac jedynie patrzec i podziwiac ,no niestety na Naszej Wyspie twoje wyniki sa nie do poprawienia :lol: :lol: Co ja pisze ,tu sie nie łowi takich okazów ......no i tego gatunku :lol: wypada tylko gratulowac wynikow i zyczyc połamania kija na innych okazach ,pozdrawiam
Załączniki
Cath&Release.jpg
Cath&Release.jpg (18.74 KiB) Przeglądane 138 razy
Maro60
CATCH & RELEASE
tel -0857884084

Avatar użytkownika
maro60
Sum
 
Posty: 1650
Obrazki: 10
Wiek: 52
Dołączył(a): 12 lip 2010, o 22:48
Kasa: 200.00
Bank: 682,958.00
Lokalizacja: I.E
Medale: 3
złote pióro (1) srebne pióro (1)
Fotografia (1)
płeć: męźczyzna
Gadu-Gadu: 0
Miejscowość: Co,Carlow
Level: 34
HP: 774 / 3226
774 / 3226
MP: 1540 / 1540
1540 / 1540
EXP: 1650 / 1736
1650 / 1736

Re: Sekwańskie sumy, moje początki.

Postprzez FlyMartin » 31 sty 2011, o 09:02

gratulacje, okazy piekne i opis super
BORN TO FISH

Avatar użytkownika
FlyMartin
Lin
 
Posty: 125
Wiek: 34
Dołączył(a): 26 lip 2010, o 21:32
Kasa: 18,544.00
płeć: męźczyzna
Gadu-Gadu: 0
Miejscowość: Galway
Level: 10
HP: 2 / 230
2 / 230
MP: 110 / 110
110 / 110
EXP: 125 / 142
125 / 142


Powrót do Artykuły Wędkarskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

?
cron