Jako że ostatnio po kłopotach z serwerem wszystkie moje posty zniknęły postanowiłem wrzucić jeszcze raz to co mam na kompie.
Na początek łososie, czas jak najbardziej trafiony ponieważ rzeki aż gotują się w tym okresie od srebrnych torped.
Zapraszam do poczytania a następnie spróbowania swoich sił na żywo!
Sezon łososiowy w pełni. Mieszkamy w Irlandii ,jest tu mnóstwo rzek w które łososie wpływają na tarło i namawiam wszystkich do spróbowania swych sił w walce z królem tutejszych rzek. Aby ułatwić Wam pierwsze kroki przekażę Wam garść teorii . Mam nadzieję że każdy z Fishmaniaków znajdzie tutaj coś co pomoże w złowieniu srebrnej torpedy.
Zacznę od spraw związanych z zachowaniem łososia . Łosoś wpływa do rzek w celu odbycia tarła ,w słodkiej wodzie zaprzestaje pobierać pokarm. Zapytacie zatem jak sprowokować łososia ?
Odpowiedz jest prosta trzeba wyzwolić w nim odruch agresji . Należy tak podać przynętę aby łosoś zauważył ją w ostatniej chwili ,i wtedy ryba zaskoczona nagłym pojawieniem się wabika odruchowo chwyta ją na chwilę w pysk. Jest kilka technik które umożliwiają nam tak podać przynętę .Dla mnie podstawową jaką stosuję jest tak zwany dryf,
polega on na rzucie w górę rzeki i sprowadzaniu przynęty w dół rzeki z prędkością niewiele większą od prędkości nurtu .Tak podany wabik pojawia się w polu widzenia tylko na krótką chwilę i jeśli trafimy na łososia który przebywa w słodkiej wodzie od niedawna (srebrny kolor)jest bardzo prawdopodobne że ryba nie wytrzyma i zaatakuje naszą przynętę .Naturalnie warto oddać rzuty również w innych kierunkach (w dół rzeki) gdyż w wędkarstwie jest tylko jedna zasada sprawdzająca się w 100% to-brak zasad .Wracając do łososi ,oprócz odpowiedniego podania przynęty ważna a może najważniejsza jest taktyka .W przypadku nie żerującego łososia taktyka jest
prosta ,musimy obłowić jak największą ilość potencjalnych miejsc .Oddajemy kilka rzutów i znów idziemy dalej. Szukamy aktywnej ryby ,warto udać się na nieuczęszczane odcinki rzek gdzie łowi niewielu wędkarzy i nie zrażajmy się tym że obłowiliśmy kilka miejscówek i nie mieliśmy brania,
już w następnym możemy zaciąć piękną rybę .Z czasem łośki zmieniają barwę na ciemniejszą i stają się mniej agresywne ,to czas na zmianę taktyki .Obławiamy najlepsze dotychczasowe miejscówki ale robimy teraz to inaczej ,staramy się zachęcić rybę do ataku zmianą przynęt ,wielkością i kolorem wabika. Warto zmieniać techniki prowadzenia ,wracać kilkukrotnie w najlepsze miejsca w ciągu dnia , zwłaszcza o świcie i zmierzchu. Przynęty sprawdzające się na irlandzkich srebrniakach to podłużne wahadłówki ,woblery 5-8cm,i obrotówki typu long. Jednym z moich faworytów jest woblerek w kolorze żółto-seledynowym . Jeśli chodzi o sprzęt ,niczym się on nie różni od tego którego używa większość wędkarzy
w Polsce ,czyli mocny kij o długości około 3m ,sprawny kołowrotek wielkości 4000 i do tego żyłka lub plecionka .Akcja kija uwarunkowana jest tym czy stosujemy żyłkę czy plecionkę
Jeżeli żyłka to akcja kija powinna być szczytowa ,jeśli plecionka wędzisko powinno pracować na całej długości . Ja jestem zwolennikiem żyłki (moje łowiska są raczej pozbawione zaczepów) ,preferuje grubość 0,30 mm. Taka średnica pozwala na w miarę swobodne operowanie mniejszymi
przynętami i pozwala mi wygrać walkę z dużą rybą. Na koniec podpowiem Wam kiedy warto nastawić się na łososie . W naszej okolicy pierwsze łośki pojawiają się w rzekach wczesną wiosną i jest ich wtedy niewiele ale za to średnia ich wagi wynosi około 4-5kg. Natomiast kulminacja ciągu przypada na przełom czerwca i lipca ,niestety większość ryb w tym okresie waży nie więcej jak 3.5kg (tak zwane grilse). Mam nadzieję że zainteresowałem Was tą piękną rybą i któregoś dnia spotkamy się nad którąś z irlandzkich rzek w pogoni za łososiem. Do zobaczenia nad wodą !
Jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem.
Jacek Gorny.



Rybka lubi plywac!
Nowości