przez krirys » 12 sie 2010, o 21:17
To ja powiem tak moja przygoda z pierwszą moją metrówką miała miejsce na małym jeziorku 24 grudnia ,na łódce byłem sam łapałem na spining a na burcie miałem postawioną żywcówkę z makrelą .Po wędkowaniu około 30 minut ( bez brania ) postanowiłem założyć swojego kilera ( blaszka wahadłowa DAM ) i za pierwszym rzutem na bardzo daleką odległość nastąpiło branie ,szczupak walczył ładnie ale nie dość długo , a może ja byłem w szoku i zapomniałem o czasie , w każdym razie szczupak miał 98 cm i ważył 10.30 kg , jak na razie był to mój nowy rekord , gdy robiłem sobie zdjęcie na pamiątkę , co nie było łatwe bo jak pisałem byłem sam, ale jakoś wyszło ,gdy po robieniu drugiego zdjęcia rozległ się głos sprzęgła przy drugiej wędce ( tej z makrelą ) na zacięcie długo nie czekałem bo łowie na systemik z dwoma kotwiczkami wiec od razu zacinałem ,hol nie trwał długo ale to chyba że byłem jeszcze w szoku po złapaniu swojej życiowej ryby , po wyciągnięciu szczupaka z wody od razu chciałem go zmierzyć i zważyć , miał 103 cm i ważył 9.50 kg .Jak dla mnie to jest mój najlepszy wynik jak do tej pory,po 15 minutach złapałem jeszcze szczupaka ( na spining ) 3 kg i 1.5 kg . wszystkie te 4 szczupaki złapałem w 40 minut, a do końca dnia już nic nie złapałem . Taki połów zapamiętam do końca życia.
Ryby oczywiście wróciły do wody .